niedziela, 15 marca 2015

Rozdział 2 !

                    Rozdział 2 

Hej Kochani.Rozdział miał być wcześniej i to dużo wcześniej ale nie mogłam dodać ponieważ on mi się usunął dlatego też przepraszam.Mam nadzieję.że mi wybaczycie..
Wybaczcie,że krótki..
Rozdziały będą pojawiać się w weekendy inaczej nie dam rady muszę poprawiać oceny.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ 
 ------------------------------------------
                                          ~Alex 10 dni później~

-Alex nie denerwuj mnie i zrób to o co Cię prosiłem-powiedział Louis,nie chciałam z nikim gadać tak miałam swoje humorki,ale to nie zmienia faktu,że miał na mnie wrzeszczeć o byle gówno !
-Zostaw mnie w spokoju,nigdzie z Tobą nie pójdę-warknęłam i zamknęłam się w łazience.Przebrałam się i wzięłam potrzebne rzeczy do szkoły,Matthew miał być w niej wreszcie.Zayn pozwolił mu iść pod warunkiem,że jak będzie go coś boleć to mu powie.A co ja miałam dzisiaj,zawody z tańca byłam zwolniona od 3 lekcji na próbę  i potem reszta lekcji no bo jechaliśmy na halę.
Na codzień
Wyszłam z pokoju a następnie zeszłam na dół.Przywitałam się z Mattem i wyszłam z domu.Włożyłam słuchawki do uszu i skierowałam się do szkoły
-Cześć-podszedł do mnie Logan,chłopak który wyznał mi miłość
-Cześć-uśmiechnęłam się do niego co odwzajemnił
-Będziesz na próbie ?-zapytał się pokiwałam głową,pod szkołę zajechały samochody.chłopców
-Mogę odprowadzić Cię do szafki a potem klasy ? Proszę-zrobił minę jak kot ze Shreka.Lubiłam go nawet bardzo,więc się zgodziłam złapał mnie za rękę patrząc na mnie niepewnie,ale nic  z tym nie zrobiłam po prostu szłam z nim za rękę.ach jak to pięknie brzmi.
                                          ~Po zawodach~
Zajęliśmy pierwsze miejsce.Nikomu nie mówiłam,ale podczas zawodów prawie zemdlałam działo się ze mną coś dziwnego co zauważył Logan,który uparł się,że odprowadzi mnie pod dom,bo nie chce żeby mi się coś stało.Zgodziłam się tylko dlatego,że ledwo żyłam.
-Dziękuję-powiedziałam cicho a on mnie przytulił szepcząc,że to dla niego zaszczyt.Weszłam do domu a tam stał Matthew i cieszył ryja.
Weszłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko
-Mówiłem,że na niego lecisz-powiedział i usiadł na mnie okrakiem-przyznaj się-zaczął mnie łaskotać,ale cóż pech,że nie mam łaskotek.Wzięłam poduszkę i go uderzyłam 
-Ty..Ty Ty księżniczko jedna-krzyknął z otwartą buzią i uderzył mnie poduszką no i tak się biliśmy,to była bitwa na śmierć i życie mówię wam,wiedziałam że potem będziemy obrażeni i będziemy toczyć walkę ze sobą,przez cały wieczór potem się przeprosimy,jak zawsze no prawie..

-Dobra spokój-Zayn i Liam nas rozdzielili,trzeba przyznać,że Li ma dużo siły.Zayn zabrał Matta a Liam trzymał mnie w mocnym uścisku żebym się nie wyrwała.
-O co poszło-zapytał się przyciskając jakiś guzik.Wzruszyłam ramionami,i wzięłam ciuchy a potem zamknęłam się w łazience
;)
Ubrałam się,a następnie zdjęłam soczewki i ubrałam okulary,tak noszę okulary wow tak wiem powinnam być na okładce najlepszych magazynów...
\

3 komentarze:

  1. Świetny i ten gif takie słodki <3 Byłam przekonana że skomentowałam już dawno a tu jednak nie sorrka ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski *-*
    Zostałaś nominowana do LA. Szczegóły tutaj: http://never-say-never-6912.blogspot.com/2015/03/liebster-awards.html
    Weny życzę!

    OdpowiedzUsuń